Jinn-magia

„Mieszkańcy oaz cierpią od dżinnów, które porywają tych , których znajdą samotnych. Ciągle słyszą ich mruczenie.”

„... mówi się w Siwie, że są tam ukryte grobowce, także przy Świątyni Wyroczni i Światyni Amona. Jednak obecnie to ruiny i pod ziemią zalane woda. Mówiono nam, że na Gebel Mawta widziano wielki promień światła i żeby tam się dostać do wnętrza są różne drogi. W zależności od drogi którą wybierzesz, da ci ona zagadkę życia lub noże tnące twoją duszę. Są tam ukryte tajemnice sprzed tysięcy lat. My w Siwie wiemy o tych wielu zagadkach...”

„... jest także dziwna historia, że pewnego razu grupa ludzi z Siwy zgubiła się na pustyni. Nagle zobaczyli oazę z daleka podobną do Siwy. Gdy podeszli bliżej okazało się, że jest identyczna, te same palmy, rośliny, trawy... Byli tam też ludzie, którzy się nimi zaopiekowali i pomogli. W Siwie wierzymy, że istnieje jeszcze druga, inna Siwa, niewidoczna. Oni o tym też wiedzieli. Gdy opuszczali to miejsce zaznaczyli drogę kawałkami patyków aby tam później wrócić. Po jakimś czasie gdy powrócili w to samo miejsce , odnaleźli ślady z patyków wśród wydm. I nic więcej...”

„Jest mężczyzna w osadzie Aghurmi przy dużym jeziorze. Zobaczył on z daleka w nocy lśniące i dziwne światło. Pomyślał-"to na pewno są skarby, muszę tam iść" Gdy szedł i szedł nagle ocknął się i zobaczył, że jest prawie na środku jeziora i prawie tonący...”

„Jest tu źródło zwane »Ain il-Hattaba«. Dawno temu wielu ludzi mówiło, że widzieli "ginniya"ijinna -kobietę siedząca tam. Siedziała tam przy źródle, a jej nogi były zanurzone w wodzie i gdy mówili »w imię Boga...« nagle znikała albo zanurzała się całkowicie w źródle.”

„Jest także »Stara Siwa«. Nikt nie może jej odnaleźć oprócz tych, którzy zagubią się na pustyni na południe od Siwy. Wielu ludzi widziało to miejsce i jest prawie takie samo jak nasza Siwa. Niektórzy byli tam jedną noc, jedli tam i pili i chcieli tam wrócić z powrotem, wiec zaznaczyli gdzie jest to miejsce. Wzięli dużo gałązek palmowych i wtykali w ziemię żeby wrócić tam z przyjaciółmi. Zawsze, gdy wracano znajdowano tylko gałązki wbite w piasek na wydmach i nic więcej. To zdarzyło się wielu osobom z Siwy. Nawet kilku zagubiło się w tym rejonie i nie znaleźliśmy ich do dzisiaj.”

„Ja sam osobiście widziałem na tej ulicy w nocy czarną postać w zielonym nakryciu głowy. Może to było z mojego strachu, ale naprawdę to widziałem i nie był to człowiek.”