Dziwne pustynne stwory

Jest również wiele legend o dziwnych istotach, które widziano na wydmach. Wiele relacji mówi o różnych kreaturach lub podobnych do ludzi istotach, zwykle o wrogiej i złej naturze. Tradycyjnie określano je jako różne formy i postacie dżinnów zamieszkujących pustkowia pustyń. W zależności od ich natury przyjmowały różne kształty, potrafiły przyłączyć się do przechodzącej karawany i rozmawiać z wędrowcami, by nagle zniknąć o świcie lub przyciągnąć do siebie urokiem po to, żeby zabić.

„... sądzili, że widzą kobietę leżącą na wydmie, dolna polowa jej ciała była pokryta skórą zwierzęcą, z odkrytymi piersiami, szyją przechyloną do tyłu... dwóch całkiem młodych wędrowców było tak porażonych jej pięknem, że zaczęli iść do przodu, a jeden z nich tak się spiesząc, że prześcignął drugiego; potwór wciągnął go do dziury w piasku i pożarł. Drugi z nich zbliżał się do momentu, gdy zobaczył co się stało i zaczął krzyczeć; więc pozostali podróżnicy przybiegli mu pomóc. Potwór rzucił się na niego, przednią stroną węża, zabił go i uciekł świszcząc. Podróżnicy znaleźli poćwiartowane zwłoki już gnijące...”

Siwanie wierzą nie tylko w złe oko, ale również w wielką moc niewidzialnych sił, takich jak dżinny, które mogą ich ranić.

„Inna legenda mówi, że Dionizus zagubił się na pustyni podczas jednej z jego wspaniałych ekspedycji. Był już bliski śmierci z pragnienia, gdy nagle pojawiła się postać barana, która poprowadziła ich wprost do bijącego źródła. Wybudowali tam na wzgórzu świątynię na znak wdzięczności i ozdobili ją symbolem głowy barana.”

„Pewien mężczyzna z oazy Siwa podróżując po pustyni, został poprowadzony przez postać barana do tajemniczego miasta, gdzie były aleje lwów z czarnego kamienia. Powrócił on do domu i wyruszył później ponownie, aby odnaleźć to miejsce, ale nigdy więcej tam nie trafił.”